Magiczne dzieciństwo mojej córki

Odkąd tylko sam zgłębiłem wiedzę na temat magicznego świata przedstawionego w serii książek o małym czarodzieju autorstwa J.K. Rowling, obiecałem sobie, że moje dziecko także będzie świetnie w tym temacie zorientowane. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Kiedy tylko moja córka nieco podrosła, wraz ze mną bardzo chętnie zagłębiała się w magicznym świecie Harry’ego Potter’a.

Czary i magia bardzo mocno zaintrygowały moje dziecko

czarujące pokazy magiczneZa każdym razem, kiedy razem czytaliśmy książki, czy też oglądaliśmy filmy, córka bardzo mnie prosiła, żebym zabrał ją na prawdziwe, czarujące pokazy magiczne. Jakie było jej zdziwienie kiedy na jej dziesiąte urodziny faktycznie zabrałem ją na pokaz magii! Jej minę i szczęście wypisane na twarzy zapamiętam chyba do końca życia. Córka bardzo długo dziękowała mi za tamten dzień. Nie spodziewała się bowiem chyba, że na poważnie wezmę do siebie jej prośby o zobaczenie na żywo magii. Rzecz jasna wybrałem pokaz, który nadawał się do obejrzenia wraz z dzieckiem. Wiedziałem bowiem, że nie każdy pokaz iluzji jest odpowiedni dla rodziców, którzy zamierzają się na niego udać wraz z pociechami. W tym wypadku było inaczej, gdyż sztuczki były dostosowane do wieku mojego dziecka. Co więcej, prowadzący miał bardzo rozwinięte zdolności interpersonalne i potrafił szybko nawiązać kontakt z najmłodszymi widzami jego sztuki. Zabranie dziecka na tego typu wydarzenie okazało się prawdziwym strzałem w dziesiątkę.

Do tej pory podziwiam się za swoją kreatywność, którą wykazałem podczas urodzin córki, zabierając ją magiczne show. Oglądając wspólne zdjęcia z tego wydarzenia uśmiecham się z sentymentem. Jednocześnie sam czuję dreszczyk emocji, który towarzyszył nam podczas oglądania sztuczek. Wiele rzeczy było i dla mnie – dorosłego – nieoczywistych.