wozy paszowe

Randka z rolnikiem a wozy paszowe

Moje koleżanki zawsze wytykają mi, że jestem bardzo wybredna. Nie jest to prawda, po prostu nie trafiłam jeszcze na tego właściwego mężczyznę. Nie musi nie wiadomo jak wyglądać i nie wiadomo kim być. No ale koleżanki nie słuchają. Śmieją się, że nie umówiłabym się z kelnerem, lub panem porządkowym. Mówiłam, że jeśli byłby bez zarzutu, czemu nie.

Pokazał mi wozy paszowe

wozy paszoweMoże i nieładnie zrobiłam, ale założyłyśmy się, że spotkam się z prostym chłopakiem. Tak się złożyło, że w krótkim czasie poznałam pewnego rolnika. To była okazja do obalenia ich błędnego toku myślenia. Umówiliśmy się na spotkanie, i było bardzo miło. Opowiadał mi co to są schładzalniki do mleka, byłam zaskoczona, że jest coś takiego. Nigdy wcześniej nie interesowałam się życiem na wsi. Mówił, że jeśli mam ochotę, to pokaże mi swoje niezawodne wozy paszowe, żebym mogła zobaczyć, w jak szybki sposób można nakarmić zwierzęta. Przystałam na to, i już na następne spotkanie umówiliśmy się, że przyjadę do niego zobaczyć jak wygląda typowy dzień rolnika. Zawsze warto być bogatym o nowe doświadczenia. To śmieszne, ale nie kazał mi zakładać nic żółtego, bo podobno krowy tego nie lubią. Więc ubrałam się w jakiś granatowy zestaw i wyjechałam. Pierwsze co zobaczyłam, to wielkie pole, ogromny dom i przyczepy skorupowe które były z pięćdziesiąt razy większe chyba ode mnie. Przywitał mnie bardzo miło i zaprosił na kawę. Nie miałam pojęcia, że mleko od krowy smakuje zupełnie inaczej niż mleko ze sklepu! To niesamowite. Myślałam, że jest to taki sam smak, a jednak się różnił. Smakowało mi nawet. Jego rodzina była bardzo miła i gościnna. Wszyscy przyszli się ze mną przywitać i trochę głupio się czułam. Nie lubię być w centrum zainteresowania. W pewnym momencie przyszedł kuzyn mojego nowego znajomego.

Powiedział, że musi mu pomóc, bo rozrzutniki obornika nie chcą działać. Przeprosił mnie i zostałam sama z jego siostrą. Powiedziała mi, że jestem pierwszą dziewczyną jaką on zaprosił do domu. Byłam w szoku a zarazem poczułam się taka doceniona. Spotykamy się do dziś.