Tapeta czy farba? Co do pokoju dziecięcego?

Pierwszy raz od urodzenia naszego synka, czyli od trzech lat, zabieraliśmy się do odświeżania jego pokoiku. Z czasem nasz synek stał się już bardziej „męski” i potrzebował raczej chłopięcego niż dziecięcego pokoju. Komunikował powoli swoją płciowość, a my musieliśmy iść za jego gustem.

Zwykła tapeta ścienna czy fototapeta dla chłopczyka?

tapety ścienne do pokojuWiedzieliśmy, że pokoju Michasia nie pomalujemy, bo po pierwsze potrzebował wzorków, po drugie tapety są zmywalne, po trzecie tapeta kryje. Pytanie tylko czy zwykła tapeta czy fototapeta. A to już łatwy wybór nie był. Dziecka nie mogłam zapytać, bo podobało mu się wszystko. Istniało duże ryzyko, że fototapeta bardzo szybko mu się znudzi. Bardziej stonowane wzory będą mniej zauważalne. Zaczęłam przeglądać różne tapety ścienne do pokoju, a później poszłam obejrzeć to co mogłam znaleźć na półkach sklepowych. Tapety na ściany pokoików dziecięcych są przepiękne. Wzorki zachwycają i bawią. Wybór był trudny. Nie chciałam sugerować się ceną, bardziej jakością, chociaż doskonale wiedziałam, że tapeta długo na ścianie nie wytrzyma. To normalne. Dziecko się rozwija, więc ma różne „twórcze” zachowania; w tym malowanie ścian kredkami, mebli farbami, podłóg plasteliną. Tapety mocno wzorzyste były najlepszym rozwiązaniem. Poprosiłam męża o pomoc w wyborze. Podobały nam się zwierzątka. Michaś lubił bajki o nich. Tapeta wyglądała przyzwoicie. Na jedną ścianę przykleiliśmy tapetę w słoneczka. Tak by przełamała motyw. Po kilku dniach, moje dziecko weszło do swojego pokoiku i było tak zachwycone, że byłam zauroczona jego reakcją.

Oczywiście zaraz kredki poszły w ruch, ale patrzyłam na to z fascynacją. Na ścianie Michaś dorysował to co widział w swojej bajeczce, a ja nie wiedziałam czy mu zabronić, czy go dopingować w tej twórczości. Mój syn mnie ciągle zachwyca!