Wywiad z panem Jakimowiczem

Od zawsze wiedziałam, że chce zostać dziennikarką. Miałam wszystko co było potrzebne do wykonywania tego zawodu w tych ciężkich czasach. Przede wszystkim cięty język oraz ripostę. Miałam również zupełnie inny pogląd na świat niż inni. Dlatego też ucieszyłam się gdy mój wydawca poprosił mnie o zrobienie wywiadu z kimś z zupełnie innego świata.

Marcin Jakimowicz był moim pierwszym gościem 

dziennikarz Marcin JakimowiczCieszyłam się, że to mi przypadł wywiad z Marcinem Jakimowiczem. Jest to dziennikarz mający prawicowe poglądy. Ja jestem w zupełnej opozycji. Pomimo tego, że bardzo je szanuje uważam je za wsteczne. Jednak nie byłabym sobą gdybym nie podjęła rękawic. Absolutnie nie byłam nastawiona na walkę. Jednak chciałam mieć przygotowane odpowiednie argumenty. Od kilku dni starałam się przygotować najlepiej jak mogłam. Z tego co się dowiedziałam zupełnie tak samo jak dziennikarz Marcin Jakimowicz. Wiedział dobrze kim jestem i też chciał mieć dla mnie kilka niespodzianek. Spotkaliśmy się za kulisami półtorej godziny przed planowanym wejściem na żywo. Na początku widać było drobne skrępowanie jednak po chwili okazało się, że mamy wiele wspólnych tematów a co najważniejsze potrafimy rozmawiać na różne tematy pomimo innych zdań. Ucieszyłam się, ponieważ nasze wejście na żywo wyglądało bardzo naturalnie i widać było taką nić porozumienia między nami. Mój wydawca był zachwycony, bowiem jak przyznał później myślał, że nie jestem gotowa na spotkanie z człowiekiem o innych poglądach. Z panem Jakimowiczem wymieniliśmy się numerami.

Czytałam jego artykuły w gazetach i już wiem, że wypowiada się o mnie w tak samo ciepłych słowach jak ja o nim. To wspaniałe, że jesteśmy ludźmi o innych poglądach a potrafimy ze sobą rozmawiać. Mam pomysł na wspólny program. To byłoby coś.