geodeta

Znajomość ze studiów geodezyjnych

Moja mama zawsze powtarzała, że samemu żyje się ciężko i o wiele lepiej idzie się przez życie we dwoje, niestety, przez długi czas nie mogłam znaleźć żadnego odpowiedniego partnera. Zajęłam się życiem zawodowym oraz rozwijaniem swoich zainteresowań.

Bezrobotny geodeta

geodetaPo zdobyciu doświadczenia założyłam firmę świadczącą usługi geodezyjne w Poznaniu. Brakowało mi niestety wtedy bardzo pracowników, przez co musieliśmy ciężej pracować. Znajdowałam niewiele chwil na relaks, codziennie jednak chodziłam na spacer ze swoim łaciatym królikiem baranem na smyczy, to mnie odprężało. Pewnego razu na promenadzie nad rzeką zobaczyłam mężczyznę, który wyglądał znajomo. Szedł z dużym białym psem w moim kierunku. Zidentyfikowałam człowieka jako Mariusza, z którym przed laty studiowałam geodezję. Zagadałam i w rozmowie wyszło na jaw, że nie może sobie znaleźć pracy jako tani geodeta Poznań, przez co był w dołku. Zaproponowałam, że go zatrudnię, pamiętałam go jako dobrego studenta. Okazało się, że był to dobry wybór, zyskałam świetnego pracownika. Po pewnym czasie połączyła nas nie tylko geodezja, ale głębsze uczucie. Tak mi się ładnie życie ostatecznie poukładało, nie dość, że znalazłam doskonałego partnera, to jeszcze pracowaliśmy w tej samej firmie, co było wygodne i dzięki czemu mogliśmy spędzać więcej czasu razem.

 

Baliśmy się, czy królik z psem dogadają się i zamieszkają zgodnie w jednym domu, nie chciałam, żeby mojemu długouchemu coś się stało, ale to królik podporządkował sobie psa i został prawdziwym panem i władcą okolicy.